Po prostu techblog
Wpisy otagowane teza
10 rzeczy które można odpuścić przy kupnie komputera
lip 23rd
Obserwując konfigurację komputerów i ich wnętrzności kupowanych przez znajomych postanowiłem zrobić listę 10 rzeczy które można odpuścić sobie przy kupnie komputera. Jest to najczęściej sprzęt „nietrafiony” i „nieaktualny” jak na dzisiejsze czasy, lub zupełnie niepotrzebny.
1. Stacja dyskietek
Dyskietki były bardzo popularnym sposobem magazynowania informacji. Posiadały niewątpliwe zalety, jak stosunkowo niska cena i niewielką wielkość oraz masę. Przy tych niewątpliwych zaletach wysuwa się wrażliwość na uszkodzenia mechaniczne i wrażliwość na pole magnetyczne. Teraz na szczęście istnieją dużo pojemniejsze środki transportu danych, takie jak płyty CD-RW, DVD-RW, karty pamięci czy pendrajwy. Jak ktoś potrzebuje czegoś większego to może kupić przenośny dysk twardy. Więc po co komu napęd dyskietek? Aktualizacja BIOSU? Nie, teraz można to robić z poziomu systemu operacyjnego.
Werdykt: skrajnie nie polecam.
Co zamiast: Wbudowany czytnik kart pamięci bądź pendrive
2. Bardzo tanie myszki i klawiatury
Istnieje dużo firm, które specjalizują się w produkcji bardzo tanich myszek. Co prawda zdarzają się modele które są fajne, ale bardzo rzadko. Przeważnie ich trwałość wynosi coś koło dwóch miesięcy, chyba że ich właściciel pozbędzie się ich wcześniej. Niska ergonomia i kiepska jakość materiałów powodują ból nadgarstków, ślizganie ręki po myszce i tarcie „ślizgaczy” po podkładce. W przypadku myszy bezprzewodowych dochodzi wysokie zużycie baterii oraz niski zasięg. Oczywiście kiedy padnie nam mysz i nie mamy funduszy na zakup normalnego sprzętu możemy kupić takie coś na zastępstwo.
Werdykt: nie polecam, chyba że na zastępstwo padniętego sprzętu.
Co zamiast: Lepsza myszka/klawiatura. Polecam takie marki jak Logitech, Microsoft, Razer…
3. Obudowy typu tool-free
Na rynku istnieją obudowy które umożliwiają wymianę sprzętu bez użycia śrubokręta. Sam taką posiadam i bardzo ją chwalę. Umożliwia mi w szybki sposób zamontować bądź zdemontować dysk twardy w jednym z ośmiu slotów. Wymiana kart rozszerzeń jest szybka i bezproblemowa. Ale jeśli do komputera zaglądasz raz na rok/dwa tylko po to aby dołożyć ramu to po co Ci taka obudowa? Moim zdaniem lepiej za te pieniądze kupić ładniejszą obudowę z mocniejszym zasilaczem niż coś co użyjesz raz na rok. To jak kupienie tira po to aby spakować tam bagaże na wakacje. I w tym wypadku porównanie do tira ma sens – poprzeczne ułożenie dysków twardych mocno zwiększa jej szerokość.
Werdykt: Tylko jeśli tego naprawdę potrzebujesz
Co zamiast: mniejsza, ładniejsza tańsza obudowa z mocniejszym zasilaczem
4. Biurkowy laptop
Ostatnio bardzo popularne zrobiły się laptopy o matrycy 15 i 17 cali. Laptop ma na celu zapewnić mobilność. W przypadku modeli 15 calowych ta mobilność jest ograniczona ale jest. Natomiast 17 cali… cięzkie to i duże. Ale istnieją jeszcze modele 19 calowe! Po co to komu? Jeśli chcę mieć wszsytko w jednej kupię to niech kupią iMaca. A jeśli chcą szanować pieniądze zwykłego PC. Tego też nie wezmą do torby. wyjdzie to dużo taniej.
Werdykt: Fajne ale po co?
Co zamiast: normalny komputer stacjonarny, szybszy od laptopa
Dalsza część już wkrótce…
Windows wkrótce straci na znaczeniu
kwi 14th
Jak donosi wortal dobreprogramy.pl analitycy Gartnera, Michael Silver i Neil MacDonald na konferencji w Las Vegas(swoją drogą to ciekawe miejsce na konferencje) opublikowali ciekawą teze dotycącą Microsoftu i jego flagowego produktu jakim jest Windows. A właściwie jw krótce przestanie być, przynajmniej według nich.
Windows Vista jaki jest, każdy widzi. Duży, powolny, ślamazarny… Biorąc pod uwagę ilość kodu, liczonego w gigabajtach, Windowsa będzie coraz trudniej rozwijać. Coraz więcej czasu będzie zajmowała implementacja i czyszczenie kodu z pozostałości po poprzednich wersjach, a wprowadzone zmainy będą wymagały coraz bardziej mocnego sprzętu. Nawet jeśli jakoś im się uda i stworzą system lepszy od Visty, choćby odrobinkę, to i tak nie uda im się opanować większej części rynku. Dlaczego?
W tej chwili w internecie istnieje masa serwisów opartych na platformie zwanej AJAXem. Choćby taki Gmail, czy Google Docs. Umożliwiają one pracę na dowolnym systemie operacyjnym. Ba! Nawet na niektórych telefonach komórkowych da się używać tej wspaniałej technologii. Więc po co wydawać masę kasy na komputer do pracy, skoro można ciągle pracować na starym pentium III z 512 mb ramu pod kontrolą jakiegoś Linuxa z lekkim środowiskiem graficznym. Powstała nawet dystrybucja wykorzystawyna w komputerach Everexu. Nie było one potworami mocy, ale ich system operacyjny był zintegrowany z usługami Google. Green gPC nie zrobił furory, ale rozwiązanie jakie przedstawił jest badzo interesujące i udowodniły iż do wygodnej pracy nie potrzeba wcale Intela Core 2 Quadro z 4 gigabajtami ramu.
Najprawdopodobniej wkrótce przestaniemy używać MS Offica i przerzucimy się na jakieś webowe rozwiązanie, w 100% przenośne i bezpieczne. A system operacyjny? Po co to. Przeglądarka wystarczy.
Najnowsze komentarze