Po prostu techblog
Wpisy otagowane Sprzęt
Nowe MacBooki. I coś na temat ACD
paź 14th
Dziś o 20:00 czasu polskiego Apple pokazały nowe produkty. Mianowicie MacBooka, MacBooka Pro i Apple Cinema Display. NA różnych forach pojawiły się różne opinie na temat wyglądu tego nowego sprzętu. Lecz nie mam zamiaru tego dziś komentować, dziś zajmę się wnętrzem nowych notebooków spod znaku Nadgryzionego Jabłka.
Lecz najpierw Apple Cinema Display. Porównanie z sztandarowym modelem HP. Też 24 cale.


Jak widzimy to tym razem coś apple nie wyszło i stworzyła… klona HP. A i cena Apple 899 dolarów. HP – 1238 zł. Gdyby nie ta waluta. I to by było tyle na temat ACD.
Wracając do głównego tematu, nowe MacBooki mają podobny design co reszta rodziny: Mac, iPod i iPhone też są czarne i się błyszczą. I to by było na temat Designu. Swoję drogą podobnego do HP.

W przeciwieństwie do poprzedniej generacji MacBooków sprzęt opiera się na innym chipsecie. Nie jest to Intel. Jest to NVidia. Benefity? Karta grafiki Nvidia 9400M. Zwany potocznie kotletem i to odgrzewanym. Mogli dać mobilną wersję ATI z serii 4xxx. Jakąkolwiek. Procesory? Dużych zmian nie ma, Penryny taktowane z częstotliwością 2,0 i 2,4. Pamięci? DDR3. Co za czubek wpadł na pomysł władowania DDR3 do laptopa? DDR2 w zupełności wystarcza. 1066MHz? Tyle to ja też mam, ale na ddr2. Dlatego nie lubię kiedy marketing wkrada się na biurka projektantów. Ceny? 1299 USD za wersję „ubogą” (2gb ramu 160Gb dysk) i 1599 USD za „topową”(2gb ramu 250Gb dysk). Ten dysk to chyba z diamentu jest. A teraz konkurencja, czyli OSX86. Oczywiście nielegalna, ale zawsze. W tym wypadku ku mojemu zdziwieniu nie udało mi się znaleźć alternatywy! Wynika to z faktu wprowadzenia nowych rozwiązań niedostępnych dla konkurencji. Między innymi chipsetu i karty graficznej. Brawo Apple!
A teraz PRO. Nie jest Pro. Brak matowej matrycy dla wielu osób jest minusem uniemożliwiającym kupno tego sprzętu. Efekt lustra jest straszny. Jedyną różnicą jest posiadanie większego wyświetlacza, karty graficznej, większej ilości portów oraz HybridSLI. O co chodzi? Komputer ma dwie kart graficzne. Jedna zintegrowana, druga dedykowana(jak oni tam to upchali?) Gdy komputer wyświetla tylko pulpit, pracuje tylko karta dedykowana, a integra przejmuje robotę. Zyski? Podczas pracy na 9600Gt M komputer pracuje 4 godziny na baterii. Na 9400M tylko 5. Istniej możliwość ręcznego przełączania między poszczególnymi kartami, więc jest idealnie.

Cena 1999 USD do 2499. Różnice? Jeden ma 2gb ramu i dysk 250, drugi 4gb i dysk 320. Znowu jakiś drogi ten dysk i ram. Chyba platynowa obudowa
I tym razem na pewno kupię coś mocniejszego za tą cenę. Na przykład ten HP Cena – 4675 zł. MacBook Pro w wersji topowej – 6 282,73041zł + cło + Dziesięcina iSpotu. Dziękuje postoje. To tak jakbym kupił Windowsa Vistę za 2 tys zł! Straszne. To by było na tyle.
Ogólnie nowa linie prezentuje się dobrze IMHO, ale jednak cena pozostaje kosmiczna.
Zdjęcia użyte w powyższym tekście pochodzą z materiałów prasowych producentów oraz Myapple.pl, największego forum Macowego w Polsce
10 rzeczy które można odpuścić przy kupnie komputera
lip 23rd
Obserwując konfigurację komputerów i ich wnętrzności kupowanych przez znajomych postanowiłem zrobić listę 10 rzeczy które można odpuścić sobie przy kupnie komputera. Jest to najczęściej sprzęt „nietrafiony” i „nieaktualny” jak na dzisiejsze czasy, lub zupełnie niepotrzebny.
1. Stacja dyskietek
Dyskietki były bardzo popularnym sposobem magazynowania informacji. Posiadały niewątpliwe zalety, jak stosunkowo niska cena i niewielką wielkość oraz masę. Przy tych niewątpliwych zaletach wysuwa się wrażliwość na uszkodzenia mechaniczne i wrażliwość na pole magnetyczne. Teraz na szczęście istnieją dużo pojemniejsze środki transportu danych, takie jak płyty CD-RW, DVD-RW, karty pamięci czy pendrajwy. Jak ktoś potrzebuje czegoś większego to może kupić przenośny dysk twardy. Więc po co komu napęd dyskietek? Aktualizacja BIOSU? Nie, teraz można to robić z poziomu systemu operacyjnego.
Werdykt: skrajnie nie polecam.
Co zamiast: Wbudowany czytnik kart pamięci bądź pendrive
2. Bardzo tanie myszki i klawiatury
Istnieje dużo firm, które specjalizują się w produkcji bardzo tanich myszek. Co prawda zdarzają się modele które są fajne, ale bardzo rzadko. Przeważnie ich trwałość wynosi coś koło dwóch miesięcy, chyba że ich właściciel pozbędzie się ich wcześniej. Niska ergonomia i kiepska jakość materiałów powodują ból nadgarstków, ślizganie ręki po myszce i tarcie „ślizgaczy” po podkładce. W przypadku myszy bezprzewodowych dochodzi wysokie zużycie baterii oraz niski zasięg. Oczywiście kiedy padnie nam mysz i nie mamy funduszy na zakup normalnego sprzętu możemy kupić takie coś na zastępstwo.
Werdykt: nie polecam, chyba że na zastępstwo padniętego sprzętu.
Co zamiast: Lepsza myszka/klawiatura. Polecam takie marki jak Logitech, Microsoft, Razer…
3. Obudowy typu tool-free
Na rynku istnieją obudowy które umożliwiają wymianę sprzętu bez użycia śrubokręta. Sam taką posiadam i bardzo ją chwalę. Umożliwia mi w szybki sposób zamontować bądź zdemontować dysk twardy w jednym z ośmiu slotów. Wymiana kart rozszerzeń jest szybka i bezproblemowa. Ale jeśli do komputera zaglądasz raz na rok/dwa tylko po to aby dołożyć ramu to po co Ci taka obudowa? Moim zdaniem lepiej za te pieniądze kupić ładniejszą obudowę z mocniejszym zasilaczem niż coś co użyjesz raz na rok. To jak kupienie tira po to aby spakować tam bagaże na wakacje. I w tym wypadku porównanie do tira ma sens – poprzeczne ułożenie dysków twardych mocno zwiększa jej szerokość.
Werdykt: Tylko jeśli tego naprawdę potrzebujesz
Co zamiast: mniejsza, ładniejsza tańsza obudowa z mocniejszym zasilaczem
4. Biurkowy laptop
Ostatnio bardzo popularne zrobiły się laptopy o matrycy 15 i 17 cali. Laptop ma na celu zapewnić mobilność. W przypadku modeli 15 calowych ta mobilność jest ograniczona ale jest. Natomiast 17 cali… cięzkie to i duże. Ale istnieją jeszcze modele 19 calowe! Po co to komu? Jeśli chcę mieć wszsytko w jednej kupię to niech kupią iMaca. A jeśli chcą szanować pieniądze zwykłego PC. Tego też nie wezmą do torby. wyjdzie to dużo taniej.
Werdykt: Fajne ale po co?
Co zamiast: normalny komputer stacjonarny, szybszy od laptopa
Dalsza część już wkrótce…
Kamil kupuję mysz – część druga :)
mar 10th

W poprzednim poście opisywałem i zachwalałem mysz a4tech, jako tanią alternatywę dla Logitecha. Niestety, muszę zmienić tą opinię na gorszą. Mój gryzoń nie wytrzymał nawet 3 dni, zaczęło się ruszać szkiełko przy sensorze, więc mysz skakała po całym ekranie. I tutaj muszę pochwalić serwis znak.pl który szybko uznał gwarancje i wymienili mysz na nową. A że nie już takiego modelu w magazynie, po dopłaceniu 5 zł kupiłem Logitecha RX700. Jest to wersja OEM, więc dostałem tylko małe, białe pudełko, przedłużacz usb i odbiornik. I oczywiście mysz
A nie jest ona byle jaka. Posiada ona sensor 1100 dpi który pod względem jakościowym jest idealny. Jej optyka wykorzystuje spolaryzowane światło laserowe, którego nie widać gołym okiem. Czegoś takiego jak akceleracja wsteczna w tym modelu nie uświadczysz. Materiały użyte do budowy tego modelu są najwyzszej jakości. Skrzypienie? Źle odlane materiały? Nie w tej myszce. Przyciski są w sumię OK, tylko rolka jest trochę zbyt głośna i twarda. Zasiąg budzi podziw – mogę sterować komputerem z każdego zakamarka mojego pokoju
Ogólnie mysz jest OK. Polecam, szczególnie że nie jest droga.
A4Tech – nie taki straszny, jak go malują
mar 9th

Od dwóch dni stałem się (jak się dalej okaże), szczęśliwym posiadaczem myszy bezprzewodowej Opto-Radio 518. Sprzedawca w sklepie musiał mnie długo przekonywać zanim kupiłem tą mysz, bo A4Tech nie kojarzy się zbytnio ani z solidnością, ani z ergonomią pracy. Ale na szczęście udało mu się dopiąć targu.
Za tą cenę dostaniemy:
- Sterowniki pod Windows
- 4 akumulatorki AA
- odbiornik zintegrowany z ładowarką
- 36 miesięcy gwarancji
- ładne pudełko
- …no i myszkę
Więc zaczniemy od myszki. Oglądając ją pierwszy raz miałem wrażenie że już kiedyś coś takiego widziałem. Tylko co to było? Trochę szukania po forach i znalazłem „pierwowzór” – Logitech MX-500. Mysz jest podobnie wyprofilowana, więc w dłoni leży doskonale. Posiada ona 8 przycisków. 4 są programowalne w 100%, jeden jest przypisany na stałe jako główny a trzy służą do obsługi udogodnienia, które się nazywa dumnie Office Switch. Pomysł jest w sumię OK, ale jego realizacja woła o pomstę do nieba. Nie wynika to paradoksalnie ze złego umieszczenia przycisków, ale o tym później.
Sensor myszki ma 800 dpi (realnie 875). Nie jest ona interpolowana, jak to bywa w innych tanich myszkach. Jakość sensora nie jest może idealna (mój poprzedni Logitech za 30 zł mógł pracować na biurku bez podkladki, A4tech nie może), ale nie posiada akceleracji wstecznej!
Wracjąc do kwesti sterowników – czegoś tak okropnego pod wzglądem wyglądu nie widziałem. Załączam screeny – oceńcie sami. po za tym brakuję paru opcji. Na przykład nie można zminić działania przycisków odpowiedzialnych za zmianę działania przycisków odpowiedzialnych za Office Jump. Nowych opcji do tego udogodnienia też nie dodamy. Spolszczenie stoi na niskim poziomie – zdarzają się teksty które ni jak nie pasują do reszty(Biuro-Przycisk). Ogólnie dno. A ładowarka ładuje mi komplet baterii drugą dobę….
Podsumowując jak na tę cenę nie jest tozły wybór. Gdyby jeszcze popracować nad oprogramowaniem, to było by ok. Ogólnie zakup oceniam za udany.
A jednak straszny – mysz po dwóch dniach użytkowania padła. Szkiełko od sensora było luźne, co powodowało skakanie kursora po całym ekranie. Na szczęście serwis uznał reklamacje.


Najnowsze komentarze