Własny film DVD? No problem

Oczywiście gdy masz czas i chęci. Niedawno wróciliśmy z 4 dniowego wypadu do Borówna. Impreza była ostra, zostało kilka GB zdjęć i 2,5 godziny materiału filmowego. Trzeba było jakoś złożyć to w całość – pytanie brzmi czym?

Montaż

Movie Maker Beta z pakietu Live nie nadaje się na razie do użytku, więc automatycznie odpada. Wybrałem więc trial Adobe Premier Cs3. Montaż w sumie jest prosty, potrzebowaliśmy jednak chwilę z kumplem na obcykanie potężnych możliwości tego programu. Po zmontowaniu ogólnego materiału, dodaliśmy prosto efekty specjalne, flashbacki, przejścia, napisy i podłożyliśmy muzykę w kluczowych momentach. Niestety nie obyło się bez baboli – nie wiedzieć czemu w jednym miejscu muzyka się nie dodała, pojawiła się jedna, niepotrzebna spacja w podpisie zdjęcia i zamiast „Dzień 2″ jest „Dzień 3″ ;) Lecz nikt się o to jeszcze się nie przypruł zbytnio, więc problemu „nie ma”. Montaż materiału wyrwał nam z życiorysu 3 dni, spowodował parę przekleństw (crtl+s to święta rzecz) i jedną kłótnie. Rendering filmu trwał łącznie godzinę (78 minut materiału).

Authoring DVD

To się chyba jakoś tak nazywa. Film trzeba było podzielić na rozdziały i dodać fajne menu. Bardzo proste i fajne narzędzie jest wbudowane zarówno w Windows 7 jak i Vistę. Niestety dodaje on rozdziały według własnego widzimisię i trzeba było coś wykombinować. Po przewertowaniu internetu znalazłem parę programów – jeden się nie nadawał do tego celu, drugi to multimedialny kombajn a trzeci wykrzaczył się po 5 minutach działania. Z pomocą przyszedł DVD Lab 2 PRO, też w wersji trial. Bardzo ciekawa aplikacja, lecz ponownie przytłoczył mnie natłok funkcji. Jako że ciśnienie niektórych osób na film było tak gigantyczne, że przedłużanie tego na następny dzień skończyło się niewątpliwie linczem, trzeba było działać. Szybko przeczytałem jakiś tutorial w internecie, zrobiłem eleganckie menu i byłem zadowolony. Niestety zaznaczyłem opcję, która miała poprawić trafność rozdziałów – niestety zadziałało to w drugą stronę.

Podsumowując dla chcącego nic trudnego.

OpenMoko FreeRunner

Prace nad GTA03 odłożone

OpenMoko FreeRunnerJedyny „otwarty” telefon komórkowy właśnie przechodzi do przeszłości. Problemy finansowe zmusiły OpenMoko do zaprzestania sprzedaży i dalszego rozwoju tego telefonu. Na chwilę obecną sprzedano tylko 10 000 tych urządzeń co jest bardzo kiepskim wynikiem.

Problemy finansowe zmusiły OpenMoko do zaprzestania rozwoju kolejnego modelu otwartego telefonu, GTA03. Na chwilę obecną sprzedano tylko 10 000 urządzeń z serii GTA02, co jest bardzo kiepskim wynikiem.

Na chwilę obecną CEO OpenMoko, Sean Moss-Pultz, ogłosił że zwolniło 50% załogi, co ma umożliwić przetrwać firmie w tych ciężkich czasach. Obecnie przystąpiono do „planu B” czyli stworzenia zwykłej słuchawki, której z pewnością nie będziemy mogli nazwać smartfonem.

Źródło: http://www.phonenews.com/openmoko-freerunner-discontinued-along-with-massive-staff-reduction-7457/

Dzięki aktywnym użytkownikom osnews.pl okazało się że popełniłem „gafę stulecia” pobierznie analizując źródła. Mam nadzieje że obecne sprostowanie będzie wystarczające i za problemy przepraszam.

Przenosiny na nową platformę!

Witam!
To jest ostatni wpis na tym blogu. Od dziś będę wszystko publikował na mojej nowej stronie sojecki.pl. Mam nadzieje że nie odczujecie tych zmiana tak dotkliwie jak ja ;)