Zorza

Zorza polarna – zjawisko rzadkie, praktycznie nie spotykane w naszej szerokości geograficznej. Więc informacja o tym, że jest coś w skali Kp 8 i będzie można coś uchwycić spowodowała, że załadowałem tyłek w samochód i pojechałem za miasto trochę popstrykać 🙂

Wybór padł na Przywidz. Raz że znam ten teren, dwa nie jest zbyt daleko od Gdańska i jest tam całkiem ciemno.  Niestety pierwotna miejscówka nad jeziorem wybrana na podstawie tej mapy okazała się całkiem sporą lipą, jeśli chodzi o ukształtowanie terenu. Wtedy trzeba się było ratować właśnie znajomością okolicy. Niestety nie było tam “super ciemno” ale to i tak wystarczyło aby uchwycić coś na niebie.

Same zjawisko widziane gołym okiem nie jest może jakoś super spektakularne. Początkowo wątpiłem, ze cokolwiek widać, więc zacząłem robić zdjęcia “ot tak”. Wesoło się zaczęło, jak łuna znad Gdańska okazała się trochę zielonkawa.

DSC_9680
“Ej, jednak coś widać!”

Po przesuniecie aparatu trochę w lewo, okazało się, ze widać i to całkiem sporo. Niestety gołym okiem wyglądało to tak, że jest troszkę jaśniej niż być powinno.

DSC_9682

Optymalne okazało się delikatne podbicie ISO na 200, czas naświetlania 15, 25 sekund. dzięki temu można było wyeliminować ruch gwiazd oraz w części samej zorzy. Zakładam, że dalsze zwiększanie ISO w przypadku pełnej klatki przyniosło by jeszcze ciekawsze efekty. Oczywiście bez porządnej edycji się nie obyło, samo zjawisko jest bardzo delikatne, może bardziej na północy jest lepiej widoczne, może wszyscy fotografowie podbijają kolorki 🙂 Jedno jest pewne – bez aparatu bym nic nie zobaczył.

DSC_9691

DSC_9690

Co bym poprawił na przyszłość? Po pierwsze bym pojechał nad morze a nie w las, ubrał się trochę cieplej i skombinował sobie wężyk z blokadą spustu. Wtedy przy okazji można by było trochę się pobawić z gwiazdami, zrobić timelapsa…

A na koniec piękne, gwieździste niebo 😉

DSC_9699

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *