Archiwa kategorii: Fotografia

Na czerwonym moście

Dziewczyny organizowały wieczór panieński i poprosiły mnie, abym zrobił im parę fajnych fotek w przygotowanej wcześniej stylizacji. Zawirowania czasoprzestrzenne zmusiły nas do sporej improwizacji jeśli chodzi o miejsce i zupełnie przypadkowo wybraliśmy czerwony most na ul. Uczniowskiej w Gdańsku. I było to naprawdę dobre.

DSC_9932

Setup prosty, słońce za plecami, fajnie rozproszone chmurami. Jedna lampa jako wypełnienie i ewentualna kontra z tyłu. Niestety parasolki mają to do siebie, że lubią uciekać, więc czasem musiałem strzelać bez niej, co niestety widać.

DSC_9962
Jak się nie ma statywu pod ręką, to trzeba jakoś sobie radzić :)

Szkoda tylko, że nie można było poświęcić większej ilości czasu na zdjęcia i pracowaliśmy pod dużą presją czasową.

DSC_9949-Edit

Zorza

Zorza polarna – zjawisko rzadkie, praktycznie nie spotykane w naszej szerokości geograficznej. Więc informacja o tym, że jest coś w skali Kp 8 i będzie można coś uchwycić spowodowała, że załadowałem tyłek w samochód i pojechałem za miasto trochę popstrykać :)

Wybór padł na Przywidz. Raz że znam ten teren, dwa nie jest zbyt daleko od Gdańska i jest tam całkiem ciemno.  Niestety pierwotna miejscówka nad jeziorem wybrana na podstawie tej mapy okazała się całkiem sporą lipą, jeśli chodzi o ukształtowanie terenu. Wtedy trzeba się było ratować właśnie znajomością okolicy. Niestety nie było tam “super ciemno” ale to i tak wystarczyło aby uchwycić coś na niebie.

Same zjawisko widziane gołym okiem nie jest może jakoś super spektakularne. Początkowo wątpiłem, ze cokolwiek widać, więc zacząłem robić zdjęcia “ot tak”. Wesoło się zaczęło, jak łuna znad Gdańska okazała się trochę zielonkawa.

DSC_9680
“Ej, jednak coś widać!”

Czytaj dalej Zorza

Narracje 6 – Mędrzec i Duch

Narracje – festiwal odbywający się od 2009 roku, w tym roku zagościł do Wrzeszcza. Z założeń miał być mniej “monumentalny”, bardziej wzruszający do refleksji. Ciężko mi stwierdzić, jak to się ma do rzeczywistości. Na poprzednich edycjach nie byłem a sam raczej twardo stąpam po ziemi.

Za to co widać, to dużo nadinterpretacji (patrz Waliszewska i opisy przy standach).  No ja tego po prostu nie rozumiem, nie widzę nawiązania do tego co widzę a do tego co czytam.

"Mleko Bardziej" - autoportret Waliszewskiej
“Mleko Bardziej” – autoportret Waliszewskiej

Czytaj dalej Narracje 6 – Mędrzec i Duch

Z lampami w lesie

Co kupić: nowy obiektyw czy lampę? Oczywiście że lampę! A najlepiej więcej niż jedną. Nawet najlepiej rysujący obiektyw na nic się nie zda, jeśli warunki oświetleniowe są trudne – niestety fizyki nie oszukamy, dynamika się sama nie rozciągnie. Trzeba trochę jej pomóc.

DSC_7857

Zdjęcie jest poprawne, ale nic nie wnosi do tematu. Ciekawie zaczyna się, jak zaświeci się lampą. Dlaczego? Bo posiada inną, wyższą temperaturę barwową niż światło słońca. Bo można mieć własne źródło światła (ot odkrycie).  Jak wykorzystać te 2 fakty? Przy robieniu zdjęć ustawiamy ekspozycję na tło (tak, aby było poprawnie naświetlone) a następnie lampą doświetlamy tak, aby model też był poprawnie oświetlony. Następnie w postprocesie ustawiamy balans bieli na modela i mamy ładne, nasycone, ciepłe kolory na tle i poprawne (naturalne) na twarzy modelki. Oczywiście światło lampy można modyfikować poprzez różne akcesoria i filtry. Ja osobiście używam głównie transparentnej parasolki (do celów amatorskich spokojnie wystarcza).

DSC_7908

Czytaj dalej Z lampami w lesie

Magda – portretowe

Moja znajoma Magda, która dostała pracę jako dietetyczką poprosiła o zdjęcia na bloga firmowego. O to efekt pracy.

Za tło posłużyło nam zwykłe czarne tło (materiał – trochę grubsza agrowłuknina). Do tego świecenie klasycznie – trochę z lewej przez parasolkę i kontra na włosy przez gołą lampę. Wszystkie ujęcia uchwycone za pomocą d3100 i kitowego 18-55.

DSC_7411   Czytaj dalej Magda – portretowe

Berlin

Berlin, miasto pełną gębą. Dużo ludzi, dużo artystów, dużo protestów. Przez 30 lat przedzielone murem, dziś nowoczesna metropolia.  Ale też jest to miasto, które mnie bardzo zawiodło

Największe zaskoczenie? Berliner Dome. Naprawdę warto zapłacić 7 EUR aby tam wejść – wnętrze jest fenomenalne. Dodatkowo widok z katedry zapiera dech w piersiach.

Za to polecane w przewodnikach East Side Gallery było małym rozczarowaniem – prawie każde grafitti (wliczając trabanta przebijającego mur) jest po prostu zniszczone. Zarówno przez czas jak i idiotów.

A i zwłaszcza w Berlinie polecam zgubić się trochę i pochodzić po dzielnicach typowo mieszkalnych :)

Red Bull Air Race – Gdynia

Mimo ciężkiego światła i dość krótkiego obiektywu (Nikkor 55-200 F/4,0-5,6) jestem zadowolony z ujęć.

Co do samych zawodów mam podobne podejście jak do Formuły 1 -niby fajnie, ale na dłuższą metę trochę wieje nudą. W sumie taka jest już natura sportów motorowych :) Co innego jeśli chodzi o pokaz Breitling Jet Team – po raz pierwszy oglądałem tego typu wydarzenie i na pewno w przyszłości podobnej okazji nie odpuszczę.

Czytaj dalej Red Bull Air Race – Gdynia

Bruksela i Ghent na koniec zimy

Za oknem zimno, nie ma co robić? Jedź do Brukseli :) Tam w sumie też jest zimno (ale cieplej niż w Polsce) a możliwość spróbowania belgijskich piw i czekolady działa jak najlepszy na świecie lek przeciw depresji :)

Z miejsc odwiedzonych polecam Muzeum Królewskich Sił Zbrojnych (za darmo!). Ilość eksponatów jest fenomenalna (szczególnie zadowoleni będą fani awiacji), większość w stanie dobrym. Warto poświęcić na to muzem z 2h.

Oczywiście wizyta w Belgii bez spróļowania lokalnych piw byłą by zmarnowaną wizytą. Polecam w tym celu wizytę w rodzinnym browarze Cantillon. Chodzący sobie samo pas pies, koza opalana drewnem przy recepcji, rzędy butelek z Gueuze. Wszystko to wpływa na fenomenalny klimat tego miejsca. Moim zdaniem pozycja obowiązkowa, nawet ważniejsza niż Delirium Cafe :)

 

Tydzień w Barcelonie

Tania, tygodniowa wizyta w Barcelonie. Pierwsze kroki z aparatem i podróżami jako takimi. Wróciłem z 1000 zdjęć, do publikacji może nadaję się tak z 100.

Z samej Barcelony przede wszystkim polecam wizytę w Parku Guella (teraz podobno jest płatny, kiedy byłem wejście było za darmo). Zdjęcie ławeczki można znaleźć w wielu wpisach o tanich lotach do Barcelony.  Oprócz tego warto się przejść po Gothicu, raczej nie ma drugiej takiej dzielnicy na świecie – szczególnie wieczorem wrażenia są  fenomenalne.